niedziela, 10 sierpnia 2014

August

Połowa wakacji za nami. Są to chyba na razie najlepsze wakacje jakie miałam dotychczas. Chciałabym podziękować tym świetnym ludziom za nie ! Jesteście normalnie najlepsi. Tego się nie da opisać , nigdy nie czułam się tak zadowolona z czegoś jak z tych spotkań. Wszystko jest cudownie. Mimo to,ze czasem są wątpliwości i tęsknota, to nie da się,trzeba żyć dalej. Nie wolno żyć tym co było ,trzeba patrzec w przód. Wykorzystać ten czas co został, najlepiej jak sie da .Nie przejmować się niczym i robic jak się chcę. Nie słuchać opinii ludzi,którzy boją się powiedzieć Ci ją w twarz. 
'Nie jestem w tym wieku,żeby nieświadomie popełniać głupstwa. Jetem w tym wieku,gdy głupstwa popełniam świadomie i z przyjemnością.'





poniedziałek, 30 czerwca 2014

End

To są inne wakacje,ostatnie. Siedząc ten ostatni dzień w szkole,zastanawiałam się,jak to jest,ze przez ostatnie pół roku miałam ochotę tych ludzi zabić,a teraz mi smutno. Przywiązałam się do was przez te 3 lata. Mimo to,że nie było zawsze kolorowo,to jednak było wspaniale dziękuje wam za te cały czas,pełen śmiechów,kłótni i wszystkiego.
Czas na zmiany
Dziękuje osobą,które uświadomiły mi parę spraw . Za całe wsparcie, przez ostatni rok,za to,że byliście :)









wtorek, 25 lutego 2014

Dreams come true

Bo marzenia się spełniają,trzeba tylko wierzyć i nie poddawać się. Każdy z nas ma jakieś swoje cele,które chciałby spełnić,lecz nie zawsze chce próbować,bo uważa,że nie ma to sensu. To jest błąd,każdy powinien próbować,raz,dwa może nawet kilka ale nie wolno mu z tym skończyć. Jak się czegoś naprawdę chce to się to osiągnie po przez ciężką pracę oraz próby. Nie zawsze jest łatwo,są chwile zwątpienia,są osoby,które próbują Ci w tym przeszkodzić,nikt Cię nie wspiera ale pamiętaj dasz rade. To co chcesz osiągnąć zależy tylko od Ciebie i od tego jak będziesz o to walczył.






niedziela, 19 stycznia 2014

why are you so scared?

Brak motywacji,chęci wszystkiego. Niby łatwo ale trudno. Kilka tygodni,nie dam rady boję się. Nie chce zawalić ale nie mam też ochoty próbować, takie rozdwojenie. Uważam,ze "umiem" ale niestety tak nie jest. Wszystko o co walczę powoli się kończy, mankament jest w tym,że ja sama to psuje. Lenistwo,strach ciągle to samo. "Dam rade", "co to takiego", boje się,ze nie będę mogła tego powiedzieć. Kilka tygodni mordęgi. Chce wiedzieć jak to będzie przewińcie mi czas prószę? Chcę żeby było po wszystkim,nie chce stresu.Dziękuje tym co mnie wspierają,bez was nie dałabym rady.